Przebarwienia wraz z wiekiem występują coraz gęściej i częściej. Często jest tak, oczywiście w zależności od rodzaju przebarwienia i jego wielkości, że terapia będzie wymagać dłuższego czasu i musimy przygotować wszelkie pokłady cierpliwości i pokory. Najczęściej ich wysyp jest jednak po okresie letnim, kiedy jesteśmy narażeni na silniejsze promieniowanie słoneczne. W rozwój przebarwień zaangażowane są melanocyty.
Melanocyty – co to jest i skąd właściwie się biorą przebarwienia?
Melanocyty to komórki umiejscowione w naskórku, zaraz obok keratynocytów i komórek Langerhansa (3 piętra niżej od warstwy rogowej, czyli tej, która na co dzień styka się bezpośrednio ze światem zewnętrznym – w warstwie podstawnej na styku ze skórą właściwą). Dlaczego zajmujemy się tematem przebarwień jesienią? Po pierwsze, jesień to czas, kiedy możemy pozwolić sobie na bardziej inwazyjne zabiegi, a po drugie – to słońce stymuluje melanocyty, które zaczynają produkować duże ilości barwnika, zatem ich wysyp mamy właśnie w okresie letnim/jesiennym. To, że nasza skóra odpowiada tak często pożądaną opalenizną, jednak stanowi jej naturalny mechanizm obronny. Zatem, jeżeli jesteśmy po fantastycznych wakacjach, które spędziliśmy w głównej mierze na słońcu, to jest czas, kiedy mogą nam wychodzić różne skutki uboczne.
Najczęstszą przyczyną pojawiania się plam na skórze to:
-oczywiście promieniowanie UVA i UVB (solarium też!),
-ciąża, menopauza oraz wszelkie terapie hormonalne,
-niektóre leki, np. antybiotyki, antydepresanty, tabletki antykoncepcyjne itp.,
-choroby ogólnoustrojowe,
-stosowanie niektórych suplementów, kosmetyków czy ziół (np. dziurawiec, rumianek, nagietek),
-czynniki genetyczne.
PAMIĘTAJ! Tak samo, jak we wszelkich terapiach skórnych – szukamy przyczyny problemu i ją eliminujemy. Dobranie kosmetyków czy zabiegów, bez tego jest po prostu bezcelowe.
Od czego zacząć walkę z przebarwieniami?
Istnieje parę reguł, które mogą poprawić wygląd naszej skóry i przede wszystkim ZAPOBIEC powstawaniu kolejnych przebarwień:
1. Regularne stosowanie peelingów chemicznych
2. Odpowiednia pielęgnacja domowa
3. Wprowadzenie retinoidów
4. SPF!!!
Jaka pielęgnacja domowa?
Nie ma przebarwień bez słońca. Pamiętamy o nim nie tylko rano przed wyjściem z domu, ale także nie zapominajmy o REAPLIKACJI.
Nie ma pielęgnacji domowej bez SPF – nie tylko w sferze przebarwień, ale tak naprawdę na wszystkich poziomach. Także przy wprowadzeniu retinoidów do pielęgnacji SPF jest szalenie istotny. Warto dodać, że kremy z SPF pełnią funkcję jednego z najskuteczniejszych kosmetyków anti-aging.
Retinoidy – działają bezpośrednio na poziomie jądra komórkowego WSZYSTKICH komórek – również melanocytów. Okres jesienny jest idealnym czasem na wprowadzenie tego składnika nie tylko do pielęgnacji domowej, ale także wykorzystanie go przy zabiegach kosmetologicznych.
Niacynamid – powinien być numerem jeden w kremach, przede wszystkim dlatego, że hamuje transport melaniny.
Możemy skorzystać z takich schematów:
Rano:
OCZYSZAMY SKÓRĘ > NAKŁADAMY ANTYOKSYDANT (np. serum z pochodną witaminą C) > NAWILŻAMY (krem z niacynamidem) -> KREM Z UV
Wieczór:
OCZYSZCZAMY SKÓRĘ > KWASY(np. glikolowy 5-10%)/RETINOL (nie stosujemy codziennie) > NAWILŻANIE (niacynamid)
Jakie zabiegi w gabinetach kosmetologicznych?
Dobrze postawić na retinoidy w wysokim stężeniu – zwłaszcza te zabiegi, które łączą ze sobą retinol z witaminą C. Wspaniała mieszanka na przebarwienia. Jeżeli jednak z jakichś przyczyn retinol odpada, mamy ogromne pole do manewru z peelingami chemicznymi, takimi jak:
-azelainowy
-ferulowy
-glikolowy
-kojowy
-pirogronowy
-traneksamowy
-trójchlorooctowy
Można jeszcze opcja skorzystanie z aparatury – laserów, bardzo skuteczna. Wiązka lasera rozbija melaninę na mniejsze cząsteczki, dzięki czemu organizm jest w stanie je wchłonąć.
Co suplementować przy przebarwieniach?
Najważniejszym aspektem, przy wspieraniu organizmu jakimikolwiek suplementami jest to, że suplementujemy na podstawie wyników badań. Nie należy brać w ciemno niczego, bo – jak to mawiał mój profesor z toksykologii – wszystko jest trucizną, zależy tylko od stężenia. W suplementacji skór z przebarwieniami szukamy przede wszystkim czegoś, co zadziała antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie i wspomoże metabolizm komórkowy.
-karotenoidy – czyli roślinna forma retinoidów/witaminy A, mówimy tutaj o likopenie, B-karotenie (brany doustnie zmienia kolor skóry i tym samym zmniejsza potrzebę produkcji melaniny – taka skóra zaczyna zmieniać swoją barwę na brązowo-pomarańczową), luteinie itd.
-koenzym Q10
-kurkumina
-Witaminy C i E
Pamiętamy, że suplementy to dodatek, wsparcie dla naszego organizmu. Podstawą powinna być zdrowa dieta, bogata w zielone warzywa, owoce z wysoką zawartością przeciwutleniaczy np. aronia, borówki, czarne porzeczki, maliny.
Chcesz wiedzieć więcej?
Jeżeli nie jesteście pewni swojej dotychczasowej pielęgnacji ani swojej skóry, naprawdę gorąco zachęcam Was do konsultacja on-line ze mną [TUTAJ], gdzie dokładnie omówimy wszystkie Wasze problemy skórne, a także ustawimy pielęgnację i suplementację na dalsze miesiące.
Koniecznie obserwuj nas na naszych mediach społecznościowych, gdzie każdego dnia mówimy ciekawostki ze świata kosmetologii @makiichabry.gabinet